Prawo i Sprawiedliwość (PiS) to polska partia polityczna utworzona w 2001 r. przez środowisko skupione wokół Lecha i Jarosława Kaczyńskich, wywodzące się głównie z ugrupowań dawnej Akcji Wyborczej „Solidarność”. Kongres założycielski odbył się 29 maja 2001 r.; PiS po raz pierwszy wygrało wybory parlamentarne w 2005 r., a ponownie w 2015 r., stając się jednym z głównych ugrupowań polskiej sceny politycznej.
Data założenia29.05.2001
Siedzibaul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
Profil ideowyPrawo i Sprawiedliwość deklaruje personalistyczną i solidarystyczną wizję ładu społecznego, łączącą gospodarkę rynkową i własność prywatną z aktywną rolą państwa w polityce rozwojowej i społecznej. W kwestiach społecznych akcentuje tradycyjny model rodziny oparty na związku kobiety i mężczyzny, ochronę życia oraz wolność sumienia i religii. W polityce europejskiej opowiada się za członkostwem Polski i rozszerzaniem Unii Europejskiej, jednocześnie sprzeciwiając się centralizacji kompetencji i odchodzeniu od zasady jednomyślności oraz podkreślając suwerenność państw członkowskich.
Jawny Lublin ustalił, że Mateusz Lorek był od lutego do połowy sierpnia 2026 r. zatrudniony na umowę zlecenie w WORD Lublin. Po publikacji podał, że otrzymał łącznie 4 928,75 zł.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS, powiedział po zawieszeniu członkostwa Michała Moskala w klubie PiS, że według jego dotychczasowej wiedzy Moskal nie wprowadził go w błąd. Stwierdził też, że nie widzi przesłanek, by podczas spotkania Moskala z Przemysławem Kralem na Ibizie uzgadniano kwestie dotyczące ustawy lub pieniędzy.
Pokaż 17 wcześniejszych stanowisk
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, stwierdził w odniesieniu do spotkania Michała Moskala z Przemysławem Kralem na Ibizie, że Moskal popełnił błąd, jadąc na to spotkanie, ale według jego oceny nie wiedział, z kim miał do czynienia.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS, odrzucił próby wiązania partii ze sprawą Zondacrypto i stwierdził, że ugrupowanie nie ma z nią nic wspólnego.
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, wezwał do udziału w proteście „Murem za Obajtkiem” przed planowanym przesłuchaniem Daniela Obajtka w prokuraturze i przedstawił postępowanie wobec niego jako polityczne represje. Apel dotyczył m.in. sprawy usług detektywistycznych zamówionych przez Orlen.
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, ocenił 28 października 2025 r., że planowane wobec Zbigniewa Ziobry zarzuty są bezpodstawne z punktu widzenia prawa i mają, w jego ocenie, motywację polityczną. Argumentował m.in., że przekazywanie środków Funduszu Sprawiedliwości instytucjom społecznym oraz przesuwanie środków między rachunkami publicznymi nie stanowiło przywłaszczenia.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS, powiedział, że nie pochwala zachowania Łukasza Mejzy, zwrócił uwagę na przyznanie się polityka do winy i wskazał, że sprawa została skierowana do komisji etyki.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS, ocenił po uchyleniu immunitetu Dworczykowi, że zarzuty wobec niego są bezpodstawne i prawnie sformułowane w sposób, który uważa za niewłaściwy. Krytykował również sposób działania Parlamentu Europejskiego w tej sprawie.
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, odrzucił doniesienia dotyczące Grand Hotelu jako nieprawdziwe i argumentował, że Karol Nawrocki był wcześniej trzykrotnie sprawdzany przez służby bez ujawnienia takich problemów.
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, bronił Mariusza Błaszczaka, twierdząc, że były minister miał pełne prawo ujawnić fragmenty zarchiwizowanych dokumentów i nie złamał prawa, a samo postawienie mu zarzutów ocenił jako bezpodstawne.
Po ponownym wszczęciu śledztwa Kaczyński odrzucił sugestię przestępczego charakteru działań związanych z inwestycją, wskazując, że budowa pozostawała w sferze planów i że podejmowane działania były - według jego oceny - zgodne z prawem handlowym; deklarował również, że stawi się na wezwanie prokuratury.
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, bronił Karola Nawrockiego po ujawnieniu sprawy, oceniając, że nie doszło do niczego niewłaściwego i że korzystanie z lokalu instytucji mogło być uzasadnione wykonywaniem obowiązków służbowych oraz kwarantanną.
Jarosław Kaczyński, prezes PiS, powiedział, że nie widzi winy w postępowaniu Marcina Romanowskiego i bronił działalności Funduszu Sprawiedliwości, wskazując, że jego środki służyły ważnym celom społecznym.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że sam nie ma prawa usunąć Ryszarda Czarneckiego z partii, ale jeśli informacje zostaną potwierdzone, sprawą może zająć się sąd partyjny.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ocenił decyzję PKW o odrzuceniu sprawozdania jako nieuzasadnioną i naruszającą zasadę równości oraz zaapelował do sympatyków partii o wsparcie jej darowiznami.
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, ocenił wszczęcie śledztwa dotyczącego Macieja Wąsika jako działanie wymierzone w przeciwników politycznych.
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, przedstawiał sprawę jako ograniczony przestępczy proceder pojedynczych osób i odrzucał określanie jej jako szerokiej afery, podkreślając, że państwowe służby same wykryły nieprawidłowości.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński bronił Mateusza Morawieckiego w związku z pytaniami o jego majątek i obligacje. Wskazywał, że Morawiecki zgromadził majątek przed wejściem do polityki, a inwestowanie w polskie obligacje oceniał jako właściwe.
Jarosław Kaczyński, wówczas wicepremier odpowiedzialny za sprawy bezpieczeństwa i prezes PiS, oświadczył po zapoznaniu się z informacjami ABW i SKW, że atak objął wielu polskich urzędników i polityków, a analiza polskich oraz sojuszniczych służb wskazywała na przeprowadzenie go z terytorium Federacji Rosyjskiej. Przedstawiał operację jako działanie destabilizacyjne wymierzone w państwo i społeczeństwo.
Michał Moskal zaprzeczył, aby przygotowywał poprawki do ustawy o rynku kryptoaktywów lub miał wpływ na ich treść, oraz odrzucił twierdzenie, że konsultował je z Przemysławem Kralem lub za pośrednictwem Artura Chodzińskiego. Poinformował też, że po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim zawiesił członkostwo w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość do czasu przedstawienia kierownictwu partii pełnej informacji o sprawie.
Pokaż 5 wcześniejszych stanowisk
Michał Moskal poinformował, że po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim zawiesił członkostwo w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość do czasu przedstawienia kierownictwu partii pełnej informacji o sprawie. Zaprzeczył konsultowaniu poprawek z Przemysławem Kralem lub za pośrednictwem Artura Chodzińskiego i oświadczył, że ich autorem był Janusz Kowalski, a on sam jedynie się pod nimi podpisał.
Michał Moskal potwierdził spotkanie z Przemysławem Kralem na Ibizie z udziałem Artura Chodzińskiego i oświadczył, że dotyczyło ono potencjalnego wsparcia konferencji poświęconej nowym technologiom. Podał, że przelot i hotel opłacone przy rezerwacji przez Chodzińskiego rozliczył później z prywatnych środków oraz że do współpracy z Kralem lub Zondacrypto nie doszło.
Michał Moskal potwierdził jednorazowe spotkanie z Przemysławem Kralem na Ibizie i oświadczył, że dotyczyło ono wyłącznie potencjalnego wsparcia konferencji poświęconej nowym technologiom. Według niego koszty przelotu i hotelu rozliczył z prywatnych środków, współpracy z Kralem ani Zondacrypto nie nawiązano, żadnych środków nie przyjęto, a rozmowy zakończono po wewnętrznej procedurze compliance; zapowiedział również reakcję prawną na sugestie o innych związkach z Kralem.
Michał Moskal powiedział dziennikarzom w Sejmie, że nie żałuje zaręczyn w Bogdance i wskazał, że kopalnię odwiedzają także wycieczki oraz sportowcy. Nie odpowiedział konkretnie na pytania o rozliczenie kosztów ani o procedurę uzyskania zgody na zjazd.
Michał Moskal odmówił komentowania informacji o zaręczynach, przekazując TVN24, że swoich prywatnych spraw nie będzie komentował. Nie przedstawił wówczas własnej wersji dotyczącej procedur ani przebiegu zjazdu.
Antoni Macierewicz w rozmowie z Salon24 powiedział, że nic nie wie o kradzieży wieńca i że nie widział opublikowanego nagrania.
Pokaż wcześniejsze stanowisko
Antoni Macierewicz w rozmowie z Zero.pl odrzucił zarzuty dotyczące swojego zachowania wobec policjantów i twierdził, że jego celem było wyłącznie przekazanie leków Marii Kurowskiej przebywającej w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Utrzymywał, że to działania policji uniemożliwiały udzielenie jej pomocy.
Paweł Jabłoński złożył zawiadomienie, w którym wskazał na podejrzenie przekroczenia uprawnień przez Rzeczniczkę Praw Dziecka z art. 231 k.k. i wniósł m.in. o zabezpieczenie dokumentacji oraz danych dotyczących kontaktów RPD i jej biura z sądem i policją.
Pokaż 2 wcześniejsze stanowiska
Paweł Jabłoński przed Komisją Etyki Poselskiej podtrzymał swoją ocenę zachowania kontrmanifestantów i uzasadniał wcześniejszą wypowiedź tym, że – w jego ocenie – podczas miesięcznic dochodziło do obrażania ofiar katastrofy smoleńskiej i uczestników uroczystości. Komisja nie uznała tej argumentacji za usprawiedliwiającą użyte określenie.
Paweł Jabłoński powiedział w programie „Graffiti” Polsat News, że nie użyłby wobec kontrmanifestantów określenia „śmieci”, lecz nazwał ich „bydłem”. Uzasadniał tę ocenę tym, że – według niego – podczas miesięcznic osoby te obrażają ofiary katastrofy smoleńskiej i ludzi uczestniczących w uroczystościach, oraz sprzeciwiał się przedstawianiu ich jako ofiar.
Michał Wójcik, poseł PiS, poinformował, że Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył do Prokuratury Krajowej zawiadomienie dotyczące podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowej lub osobistej m.in. przez Donalda Tuska. Jako okoliczności wymagające zbadania wskazał sponsoring wydarzeń z udziałem członków rządu przez Zondacrypto oraz wcześniejsze umorzenie jednego z wątków śledztwa dotyczącego giełdy.
Michał Woś utrzymywał, że jako wiceminister udzielił CBA legalnego dofinansowania z Funduszu Sprawiedliwości i nie odpowiadał za wybór ani zakup konkretnego systemu Pegasus. Powoływał się na przepisy dotyczące przeciwdziałania przestępczości jako celu Funduszu.
Pokaż pozostałych 35 autorów stanowisk
Karol Rebenda
Karol Rabenda, podsekretarz stanu w KPRP, przekazał, że Kancelaria Prezydenta za pośrednictwem Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ wynajęła salę, w której odbywały się uroczystości państwowe i Polish-American Economic Summit. Podtrzymał, że organizatorem forum była organizacja pozarządowa i że wydarzenie odbyło się zgodnie z przepisami oraz zawartymi porozumieniami.
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, poinformował, że ponownie zwrócił się do marszałka Sejmu o informacje i dokumenty dotyczące weryfikacji wymogów formalnych Macieja Berka, uznając wcześniejszą odpowiedź Kancelarii Sejmu za niemerytoryczną. Powołał się także na opinie prawne, według których prezydent nie powinien odbierać ślubowania, dopóki wątpliwości nie zostaną wyjaśnione.
Adam Bielan
Adam Bielan zaprzeczył, by uczestniczył w organizowaniu wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych lub jego pobytu tam, i stwierdził, że nie wykorzystywał w tym celu swoich kontaktów w USA.
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek oświadczył, że nie zna Artura Chodzińskiego ani Przemysława Krala, nigdy nie spotkał się ani nie rozmawiał z Kralem i nie otrzymywał od niego lub osób z nim związanych propozycji świadczeń, współpracy, wsparcia ani zaproszeń.
Paweł Szefernaker
Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta, poinformował, że trwają analizy dotyczące ślubowania Macieja Berka na sędziego TK i że są w tej sprawie duże wątpliwości. Dodał, że o decyzjach prezydenta kancelaria poinformuje po ich podjęciu, a wśród zastrzeżeń wskazał m.in. rolę Berka w niepublikowaniu wyroków TK.
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro przyznał, że Przemysław Kral został przed przyjęciem darowizny zbyt pobieżnie zweryfikowany i stwierdził, że przy obecnej wiedzy pieniędzy by nie przyjął. Wyjaśnił też, że do propozycji wsparcia przekazanej przez Artura Chodzińskiego wrócono po niepowodzeniu wcześniejszego planu finansowania działalności jego środowiska politycznego.
Ewa Leniart
Ewa Leniart powiedziała „Rzeczpospolitej”, że nie zna sprawy planowanego uchylenia jej immunitetu ani powodów takiego działania. Przekazała także, że znała Iwonę O. wyłącznie z racji pełnienia przez nią funkcji prezes Uzdrowiska Rymanów i nie utrzymywała z nią szczególnych kontaktów.
Rafał Bochenek
Rafał Bochenek, rzecznik PiS, oświadczył, że Michał Moskal nie informował kierownictwa partii o wyjeździe na Ibizę, nie reprezentował tam PiS, a ugrupowanie nie prowadziło konsultacji z Przemysławem Kralem.
Grzegorz Lorek
Grzegorz Lorek zaprzeczył, że pomagał synowi zdobyć pracę, i podkreślił, że Mateusz Lorek uzyskał ją dzięki własnym kwalifikacjom; odrzucił też tezę, że PiS wywierało na niego presję związaną z zatrudnieniem syna, tłumacząc odejście z Rozwoju Plus oceną politycznego kierunku stowarzyszenia.
Marcin Romanowski
Marcin Romanowski we wniosku o list żelazny wskazał, że przebywa w Tyraspolu w Naddniestrzu, i zadeklarował stawiennictwo przed sądem lub prokuratorem w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy.
Magdalena Filipek-Sobczak
Magdalena Filipek-Sobczak przekazała Radiu ZET, że zgodziła się zostać ambasadorką ze względu na cel dotyczący bezpieczeństwa kobiet i nie słyszała o nieprawidłowościach w realizacji projektu. Podała, że uczestniczyła w trzech lub czterech zajęciach, które w jej ocenie przebiegały prawidłowo, i zaprzeczyła, by przy powstawaniu inicjatywy wiązała ją z własnym startem wyborczym.
Dariusz Matecki
Dariusz Matecki podczas własnego procesu przed Sądem Okręgowym w Szczecinie przedstawiał dokumenty i inne materiały, które według niego potwierdzają rzeczywiste wykonywanie obowiązków dla Lasów Państwowych, oraz odnosił się do zarzutów dotyczących jego aktywności i logowań w systemach LP. Była to jego procesowa odpowiedź na tezę aktu oskarżenia o pozorne zatrudnienie.
Jacek Kurski
Jacek Kurski po przesłuchaniu zaprzeczył, by pomagał Zbigniewowi Ziobrze uzyskać schronienie w Stanach Zjednoczonych, i oświadczył, że Ziobro nie mieszkał w jego domu pod Waszyngtonem.
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS, powiedział po ujawnieniu kolejnego przekroczenia prędkości, że Łukasz Mejza przeprosił, zgodził się odpowiadać bez ochrony immunitetowej i obiecał poprawę. Nie zapowiedział wówczas dodatkowych konsekwencji politycznych.
Krzysztof Szczucki
Krzysztof Szczucki w rozmowie z Wirtualną Polską określił postępowanie jako polityczne i utrzymywał, że pracownicy wykonywali obowiązki w RCL, a osoby pomagające mu w kampanii robiły to jako wolontariusze poza czasem pracy; twierdził również, że zatrudnienia były zgodne z prawem i że akt oskarżenia nie utrzyma się w sądzie.
Michał Dworczyk
Michał Dworczyk oświadczył, że o skierowaniu aktu oskarżenia dowiedział się od dziennikarzy, zarzucił prokuraturze ograniczenie mu możliwości zapoznania się z aktami i odrzucenie jego wniosków dowodowych oraz podkreślał, że śledczy nadal nie ustalili pierwotnych sprawców ataku. Zapowiedział, że będzie przed sądem kwestionował zarzuty i ich motywację.
Piotr Wawrzyk
Piotr Wawrzyk w wyjaśnieniach przytoczonych przez Prokuraturę Krajową nie przyznał się do zarzucanego czynu i utrzymywał, że jego działania mieściły się w nadzorze nad pionem konsularnym oraz miały charakter informacyjny lub organizacyjny.
Daniel Obajtek
Daniel Obajtek ocenił skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia jako działanie motywowane politycznie i zapowiedział, że prawidłowość działań prokuratury zweryfikuje sąd. Podtrzymał wcześniejsze stanowisko, że nie zlecał śledzenia posłów i że działania związane z usługami detektywistycznymi miały służyć ochronie interesów Orlenu.
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki, były premier i wiceprezes PiS, bronił Michała Dworczyka przed jego przesłuchaniem, przedstawiając go jako osobę zaatakowaną przez rosyjskie służby i podkreślając jego wcześniejszą działalność dotyczącą Europy Wschodniej. Morawiecki nie odniósł się wprost do prokuratorskiego zarzutu dotyczącego używania prywatnej skrzynki do korespondencji służbowej.
Karol Karski
Karol Karski po skierowaniu aktu oskarżenia oświadczył, że według niego nie zaistniał żaden z elementów czynu zarzucanego mu przez prokuraturę i że postępowanie wobec niego ma charakter polityczny; wskazywał również na ograniczenia w dostępie do całości akt oraz w możliwości publicznego odnoszenia się do treści sprawy.
Marcin Horała
Horała potwierdził kontakty z przedstawicielami rodziny Wielgomasów i wyjaśniał, że spotkania nie spowodowały zmiany planów CPK; wskazywał, że formalną interwencję podjął po otrzymaniu pisma CPK i nie uważał wówczas problemu działki za kwestię zagrażającą całemu projektowi.
Robert Telus
Telus oświadczył, że nie wiedział o sprzedaży działki, nie podpisywał dokumentów dotyczących transakcji, a spotkania z przedstawicielami Dawtony wiązał z problemami rynku owoców i warzyw; wskazywał też na możliwość odzyskania gruntu przez państwo.
Rafał Romanowski
Romanowski wyjaśniał, że podpisując zgodę na sprzedaż opierał się na informacjach i opiniach KOWR oraz właściwego departamentu MRiRW i że nikt nie poinformował go, iż działka ma być kluczowa dla CPK.
Łukasz Mejza
Łukasz Mejza oświadczył PAP, że zrzeka się immunitetu w sprawie przekroczenia prędkości na S3, ponownie przeprosił i deklarował poniesienie odpowiedzialności. Była to publiczna deklaracja; skuteczne formalnie oświadczenia w procedurze sejmowej złożył dopiero 19 marca 2026 r.
Monika Pawłowska
Monika Pawłowska zapowiedziała pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko Marcie Wcisło, sprzeciwiając się sugestiom, że ukradła albo otrzymała pieniądze, które jej się nie należały. Pawłowska utrzymywała, że nie ma sobie nic do zarzucenia w związku z rolą ambasadorki i uważała kontrolę za motywowaną politycznie.
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki nie przyznał się do zarzutów, określił je jako absurdalne i nazwał swoje zatrzymanie działaniem o charakterze politycznym.
T
Tomasz Bartczak
Pełnomocnik finansowy KW Prawo i Sprawiedliwość Tomasz Bartczak argumentował, że komitet nie zlecał opisanych działań organom administracji, nie miał wiedzy o części z nich ani wpływu na działania kandydatów lub osób trzecich i nie powinien odpowiadać za działania podejmowane bez jego zgody i wiedzy.
Marek Gróbarczyk
Marek Gróbarczyk w rozmowie z Radiem ZET odrzucił ustalenia stanowiące podstawę wątku śledztwa i argumentował, że wzrost kosztów programu został zaakceptowany uchwałą Rady Ministrów. Działania prokuratury i NIK ocenił jako polityczne oraz zakwestionował kierowane wobec niego ustalenia.
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński, były minister koordynator służb specjalnych i szef MSWiA, zeznał, że jako pierwszy otrzymał w lipcu 2022 r. informację o możliwym korupcyjnym procederze w MSZ i osobiście polecił CBA pełne wyjaśnienie sprawy.
Zbigniew Rau
Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych, stwierdził, że nie czuje się współodpowiedzialny, nie zamierza podawać się do dymisji i uważa doniesienia o „aferze wizowej” za nieprawdziwy obraz sytuacji.
Ryszard Terlecki
Ryszard Terlecki, ówczesny szef klubu parlamentarnego PiS, zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie broniło Macieja Wąsika, a odpowiedzialnością za incydent obarczał pilota; jednocześnie uznał udział służb w promowaniu działań rządu za ważny.
Maciej Wąsik
Maciej Wąsik, ówczesny sekretarz stanu w MSWiA, potwierdził, że pomógł wójtowi sprowadzić Black Hawka na uroczystość w Sarnowej Górze, jednocześnie twierdząc, że opuścił miejsce przed incydentem i że wydarzenie nie miało charakteru kampanii wyborczej. Apelował również, aby przed zakończeniem postępowań nie przesądzać odpowiedzialności pilotów.
Jacek Sasin
Jacek Sasin, ówczesny minister aktywów państwowych, bronił wsparcia zakupu miecza jako elementu społecznej działalności spółek Skarbu Państwa i podkreślał, że eksponat został przeznaczony dla Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, a nie dla Tadeusza Rydzyka jako osoby prywatnej.
Piotr Müller
Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że Mateusz Morawiecki kupił obligacje w grudniu 2021 r. Müller, odnosząc się do pytań o wiedzę premiera dotyczącą ryzyka wojny w Ukrainie, twierdził, że Morawiecki nie dysponował dużo większą wiedzą niż informacje publicznie dostępne.
Beata Mazurek
Rzeczniczka PiS zaprzeczyła, by doszło do opisanego przez Geralda Birgfellnera przekazania 50 tys. zł w związku z inwestycją Srebrnej, stwierdzając, że takie zdarzenie nie miało miejsca.
Aferoteka pozostaje dostępna bez paywalla
Aferoteka porządkuje sprawy polityczne w jednym miejscu: źródła, chronologię, stanowiska i dalszy ciąg wydarzeń. Opublikowane materiały są później sprawdzane i aktualizowane, gdy pojawiają się nowe informacje.
Dostęp do całej bazy pozostaje bezpłatny. Rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy.
Nie płacisz za dostęp. Pomagasz utrzymywać Aferotekę dostępną dla wszystkich.
Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz dołączyć do Patronek i Patronów.