Dodano stanowisko do sprawy: Kandydatura Macieja Berka do TK po odejściu z rządu Tuska
Autor lub podmiot: Zbigniew Bogucki
W 2024 r. obóz rządzący poparł reformę TK przewidującą czteroletnią karencję dla byłych członków Rady Ministrów przed kandydowaniem do Trybunału.
W sierpniu 2026 r. Donald Tusk poparł kandydaturę Macieja Berka do TK bezpośrednio po jego odejściu z rządu, przyznając, że wcześniej wspierał zasadę karencji.
Sejm wybrał Berka do TK; po żądaniu KPRP dotyczącym dokumentów Kancelaria Sejmu uznała je za bezpodstawne i oczekuje niezwłocznego przyjęcia ślubowania.
Autor lub podmiot: Zbigniew Bogucki
W marcu 2024 r. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło reformę Trybunału Konstytucyjnego przewidującą, że były członek Rady Ministrów może kandydować do TK dopiero po czterech latach od zakończenia funkcji. Ustawa została uchwalona, ale nie weszła w życie po skierowaniu jej przez prezydenta Andrzeja Dudę do kontroli prewencyjnej i późniejszym wyroku TK. 11 sierpnia 2026 r. Polityka Insight ujawniła, że odchodzący z rządu Maciej Berek ma zostać kandydatem do TK, a dwa dni później Donald Tusk oficjalnie poparł jego kandydaturę, przyznając, że wcześniej wspierał zasadę karencji. 17 sierpnia kandydatura została formalnie zgłoszona przez grupę posłów KO, a 4 września Sejm wybrał Berka na sędziego TK 226 głosami. 9 września Kancelaria Prezydenta zwróciła się do marszałka Sejmu o dokumenty i wyjaśnienia dotyczące spełnienia przez Berka wymogów formalnych, przede wszystkim 10-letniego stażu radcy prawnego. 11 września Kancelaria Sejmu odpowiedziała, że żądanie dokumentów jest pozbawione podstawy prawnej, i przekazała oczekiwanie marszałka Sejmu, by prezydent niezwłocznie przyjął ślubowanie. Decyzja prezydenta nie została jeszcze ogłoszona.
Powiązanie osoby lub partii ze sprawą nie oznacza stwierdzenia winy ani odpowiedzialności za całość opisanych wydarzeń. Zasady redakcyjne
Odszedł z Rady Ministrów i został formalnie zgłoszony przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej jako kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Jako szef KPRP, działając w imieniu prezydenta, wystąpił do marszałka Sejmu o dokumenty i wyjaśnienia dotyczące spełnienia przez Macieja Berka wymogów formalnych do objęcia urzędu sędziego TK.
Jako marszałek Sejmu uznał żądanie KPRP dotyczące dokumentów w sprawie Berka za pozbawione podstawy prawnej i oczekuje niezwłocznego przyjęcia ślubowania.
Jako prezydent ma odebrać od Berka ślubowanie, a KPRP działając w jego imieniu zażądała od Sejmu dokumentów i wyjaśnień dotyczących spełnienia wymogów formalnych.
Jako premier zaakceptował odejście Macieja Berka z rządu i publicznie poparł jego kandydaturę do Trybunału Konstytucyjnego.
Grupa posłów Koalicji Obywatelskiej formalnie zgłosiła Macieja Berka jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Polityka Insight jako pierwsza ujawniła, że zapowiedziane przez premiera nowe zadanie Macieja Berka ma oznaczać jego kandydaturę do Trybunału Konstytucyjnego.
Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec przekazał prezydentowi stanowisko marszałka Sejmu, że żądanie udostępnienia dokumentów dotyczących wyboru Macieja Berka jest pozbawione podstawy prawnej. Marszałek oczekuje niezwłocznego przyjęcia od Berka ślubowania.
Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się do marszałka Sejmu o dokumenty i wyjaśnienia dotyczące weryfikacji wymogów formalnych Macieja Berka przed jego wyborem do TK. W piśmie wskazano przede wszystkim wątpliwość, czy wykazał wymagane 10 lat wykonywania zawodu radcy prawnego.
Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta, poinformował, że trwają analizy dotyczące ślubowania Macieja Berka na sędziego TK i że są w tej sprawie „duże wątpliwości”. Dodał, że o decyzjach prezydenta kancelaria poinformuje po ich podjęciu.
Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Berek otrzymał 226 głosów przy wymaganej większości bezwzględnej 219; Artur Kotowski uzyskał 184 głosy.
Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Macieja Berka na sędziego TK: 16 posłów było za, 10 przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. Głosowanie Sejmu ma odbyć się 4 września.
Wirtualna Polska podała, że zgodnie z aktualnym harmonogramem obrad Sejmu głosowanie nad wyborem sędziego TK ma odbyć się w piątek 4 września rano. Kandydatem Koalicji Obywatelskiej jest Maciej Berek.
Dziewięć organizacji pozarządowych zaapelowało do Macieja Berka o wycofanie kandydatury do TK, wskazując na jego niedawne związki z rządem i wcześniejszy standard czteroletniej karencji. Marszałek Sejmu zapowiedział, że będzie rekomendował przeprowadzenie wyboru na posiedzeniu 2–4 września.
RMF FM ustaliło, że politycy Polski 2050 i PSL chcą rozmów z Maciejem Berkiem przed głosowaniem nad jego kandydaturą. Andrzej Szejna przekazał natomiast, że prezydium klubu Lewicy ma wobec niej krytyczne stanowisko.
Materiał dokumentuje sprzeciw wobec kandydatury także w KO i wśród koalicjantów oraz przedstawia ocenę prof. Andrzeja Zolla, że kandydatura jest niespójna z wcześniejszą czteroletnią karencją i może powodować liczne wyłączenia Berka z orzekania.
Sejm opublikował formalne zgłoszenie Macieja Berka jako kandydata na stanowisko sędziego TK. Tym samym wcześniejsza zapowiedź premiera przeszła w formalny etap procedury wyboru.
Tusk oficjalnie poparł kandydaturę Berka. Jednocześnie przyznał, że sam wspierał wcześniejsze rozwiązanie eliminujące bezpośrednie przechodzenie byłych ministrów do TK, ale uzasadnił odstępstwo wyjątkową sytuacją Trybunału.
OKO.press niezależnie potwierdziło ujawnienie Polityki Insight i ustaliło, że Berek ma kandydować na miejsce zwalniane po zakończeniu kadencji Justyna Piskorskiego.
Tusk poinformował, że Berek odchodzi ze stanowiska ministra i przejdzie do innych zadań publicznych. Nazwał go przy tym swoją „prawą ręką” w egzekwowaniu priorytetów rządu.
TK uznał ustawy reformujące Trybunał z września 2024 r. za niezgodne z Konstytucją. W rezultacie wcześniejsza czteroletnia karencja nie stała się obowiązującym prawem.
Parlament uchwalił ustawę reformującą TK, w której utrzymano czteroletni okres oddzielający określone funkcje polityczne od możliwości kandydowania do Trybunału.
Ministerstwo przedstawiło reformę mającą zabezpieczyć TK przed politycznym zawłaszczeniem. Projekt przewidywał, że były członek Rady Ministrów może kandydować na sędziego TK dopiero po czterech latach od zakończenia funkcji.
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, ocenił, że odpowiedź marszałka Sejmu nie zawiera dokumentów ani informacji potwierdzających spełnienie przez Macieja Berka wymogów formalnych do objęcia urzędu sędziego TK. Wezwał Włodzimierza Czarzastego i Macieja Berka do przedstawienia tych materiałów.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, działając w imieniu prezydenta zwrócił się do marszałka Sejmu o dokumenty i wyjaśnienia dotyczące weryfikacji wymogów formalnych Macieja Berka. Wskazał przede wszystkim na wątpliwość, czy przedstawione materiały wystarczająco potwierdzają wymagane 10 lat wykonywania zawodu radcy prawnego, i uznał, że kwestia ta powinna zostać wyjaśniona przed odebraniem ślubowania.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, zadeklarował, że jeśli prezydent przyjmie od Macieja Berka ślubowanie w swojej obecności, dopuści Berka do pełnienia obowiązków sędziego TK i doprowadzi do nawiązania stosunku służbowego. Dodał, że zrobi to mimo własnych zastrzeżeń wobec Berka.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu, potwierdził, że właściwy departament pracuje nad odpowiedzią na pismo Kancelarii Prezydenta i że odpowiedź zostanie przekazana w stosownym czasie. Ocenił zarazem, że prezydent ma obowiązek przyjąć przysięgę od Macieja Berka, a ewentualne niewykonanie tego obowiązku wymagałoby reakcji ze strony Berka.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Maciej Berek zapowiedział, że będzie oczekiwał na dalszy rozwój sytuacji i na działanie zgodne z przepisami. Pytany, co zrobi, jeśli prezydent nie odbierze od niego ślubowania, odmówił przesądzania alternatywnego scenariusza i stwierdził, że ewentualne problemy będą rozwiązywane „krok po kroku”.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Szejna przekazał, że prezydium klubu Lewicy ma krytyczne stanowisko wobec kandydatury Berka i że wątpliwości w tej sprawie powinien rozwiać premier.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Rzepa powiedział, że w klubie PSL jest wiele osób nieprzekonanych do kandydatury Macieja Berka i zaproponował, aby kandydat spotkał się przed głosowaniem z klubami koalicyjnymi. Jednocześnie pozytywnie oceniał dotychczasowy sposób działania Berka i jego poszukiwanie kompromisów.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Zoll wysoko ocenił kompetencje Berka, ale uznał jego kandydaturę za sprzeczną z wcześniejszym założeniem koalicji przewidującym czteroletnią karencję po działalności w rządzie. Zwrócił też uwagę, że jako sędzia Berek mógłby być zmuszony wyłączać się z części spraw dotyczących aktów prawnych przygotowywanych podczas jego pracy w rządzie.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Gramatyka zapowiedział poparcie Berka i rekomendowanie jego kandydatury klubowi, wskazując na osobiste doświadczenia ze współpracy z kandydatem i pozytywną ocenę jego uczciwości oraz kompetencji.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Szef klubu Polska 2050 wysoko ocenił kompetencje Berka, ale zadeklarował negatywne osobiste stanowisko wobec jego kandydatury właśnie z uwagi na niedawne pełnienie funkcji ministra; zapowiedział wypracowanie stanowiska klubu.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Tusk potwierdził poparcie dla kandydatury Berka, uzasadniając je jego kompetencjami, bezpartyjnością i potrzebą zmiany sytuacji w TK. Przyznał jednocześnie, że sam popierał wcześniejszą zasadę wykluczającą bezpośrednie przechodzenie byłych ministrów do Trybunału, oraz wziął odpowiedzialność za rozczarowanie osób oczekujących zachowania tego standardu; argumentował, że sytuacja jest nadzwyczajna.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem przez Tuska Żukowska zapowiedziała, że jeżeli informacja okaże się prawdziwa, Berek jako osoba do niedawna pełniąca funkcję polityczną nie otrzyma głosów klubu Lewicy, ponieważ ugrupowanie obiecywało niewprowadzanie polityków do TK; początkowo traktowała informację jako mało prawdopodobną.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta, poinformował, że trwają analizy dotyczące ślubowania Macieja Berka na sędziego TK i że są w tej sprawie duże wątpliwości. Dodał, że o decyzjach prezydenta kancelaria poinformuje po ich podjęciu, a wśród zastrzeżeń wskazał m.in. rolę Berka w niepublikowaniu wyroków TK.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)