Krzysztof Szczucki w rozmowie z Wirtualną Polską określił postępowanie jako polityczne i utrzymywał, że pracownicy wykonywali obowiązki w RCL, a osoby pomagające mu w kampanii robiły to jako wolontariusze poza czasem pracy; twierdził również, że zatrudnienia były zgodne z prawem i że akt oskarżenia nie utrzyma się w sądzie.
Krzysztof Szczucki
Poseł na Sejm RP
O polityku
Polski prawnik, doktor habilitowany nauk prawnych i poseł na Sejm X kadencji. W latach 2020–2023 był prezesem Rządowego Centrum Legislacji, a od 27 listopada do 13 grudnia 2023 r. ministrem edukacji i nauki w trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego. Jest związany zawodowo z Wydziałem Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Znalazłeś nieścisłość? Zgłoś korektę profilu
Powiązane sprawy
Powiązanie polityka ze sprawą nie oznacza stwierdzenia winy ani odpowiedzialności za całość opisanych wydarzeń. Zasady redakcyjne
Pomniejszenie subwencji Prawa i Sprawiedliwości
Działania pracowników RCL promujące jego kandydaturę do Sejmu PKW zaliczyła do świadczeń niepieniężnych uwzględnionych przy odrzuceniu sprawozdania KW PiS.
Kampania Krzysztofa Szczuckiego i zasoby RCL
Jako prezes RCL i kandydat PiS do Sejmu w 2023 r. został oskarżony o wykorzystanie pracowników i zasobów RCL do promowania własnej kampanii wyborczej.
Stanowiska w sprawach
Krzysztof Szczucki nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i w wyjaśnieniach kwestionował przedstawioną przez prokuraturę ocenę sposobu zatrudniania oraz pracy osób w Rządowym Centrum Legislacji.
Krzysztof Szczucki dobrowolnie zrzekł się immunitetu i potwierdził ten krok Onetowi, umożliwiając dalsze czynności prokuratury bez sejmowego głosowania nad wnioskiem. W swoich wcześniejszych wypowiedziach uznawał planowany zarzut za bezpodstawny.
Krzysztof Szczucki przekazał Interii i Polsatowi, że nie widział ujawnionych maili i nie może potwierdzić ich wiarygodności, a opisywane polecenia miały mieć uzasadnienie służbowe; utrzymywał, że ewentualna pomoc pracowników w kampanii odbywała się w czasie wolnym lub podczas urlopu.
Krzysztof Szczucki odrzucił przedstawiane wobec niego zarzuty dotyczące wykorzystywania RCL do kampanii, twierdząc, że pracownicy wykonywali pracę i że przedstawione wyliczenia były nieprawdziwe; zapowiedział również rozważenie zawiadomienia do prokuratury w związku z wypowiedziami Donalda Tuska.