Mejza szykuje się do ponownego egzaminu
Łukasz Mejza powiedział, że żałuje utraty prawa jazdy i przygotowuje się do ponownego egzaminu. Jednocześnie uznał, że sprawa została nagłośniona w celu przykrycia problemów rządu Donalda Tuska.
W październiku 2025 r. RMF FM ujawniło, że Łukasz Mejza jechał drogą S3 200 km/h przy limicie 120 km/h i odmówił przyjęcia mandatu, powołując się na immunitet.
W marcu 2026 r. RMF FM ujawniło, że fotoradary zarejestrowały 16 przekroczeń prędkości Mejzy, w tym zdarzenia sięgające listopada 2024 r.
Od 31 sierpnia 2026 r. Łukasz Mejza nie ma aktywnego prawa jazdy; 2 września MSWiA potwierdziło, że w Centralnej Ewidencji Kierowców widniały 63 punkty.
Łukasz Mejza powiedział, że żałuje utraty prawa jazdy i przygotowuje się do ponownego egzaminu. Jednocześnie uznał, że sprawa została nagłośniona w celu przykrycia problemów rządu Donalda Tuska.
S prawa dotyczy wielokrotnych przekroczeń prędkości przez posła Łukasza Mejzę. Jej publiczny bieg rozpoczął się w październiku 2025 r., gdy RMF FM ujawniło, że na drodze S3 jechał 200 km/h przy ograniczeniu do 120 km/h i odmówił przyjęcia mandatu, powołując się na immunitet. W kolejnych miesiącach ujawniono dalsze wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary, sięgające listopada 2024 r., a Mejza ostatecznie złożył formalne oświadczenia umożliwiające pociągnięcie go do odpowiedzialności za część z nich. W czerwcu 2026 r. sąd wydał nieprawomocny wyrok nakazowy dotyczący sześciu przekroczeń prędkości i wymierzył 7 tys. zł grzywny. Po przekroczeniu formalnego limitu punktów prezydent Zielonej Góry wydał decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy. MSWiA potwierdziło, że od 31 sierpnia 2026 r. Mejza nie ma aktywnego prawa jazdy, a w CEK widniały wtedy 63 punkty; część pozostałych spraw nadal nie była prawomocnie zakończona.
Powiązanie osoby lub partii ze sprawą nie oznacza stwierdzenia winy ani odpowiedzialności za całość opisanych wydarzeń. Zasady redakcyjne
Jego wielokrotne przekroczenia prędkości oraz postępowania dotyczące odpowiedzialności za te wykroczenia stanowią bezpośredni przedmiot sprawy.
Łukasz Mejza, bezpośrednio powiązany ze sprawą, w czasie jej kluczowych wydarzeń był członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
Research, aktualizacje i rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy. Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz pomóc mi poświęcać jej więcej czasu.
Aferoteka porządkuje sprawy polityczne w jednym miejscu: źródła, chronologię, stanowiska i dalszy ciąg wydarzeń. Opublikowane materiały są później sprawdzane i aktualizowane, gdy pojawiają się nowe informacje.
Dostęp do całej bazy pozostaje bezpłatny. Rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy.
Nie płacisz za dostęp. Pomagasz utrzymywać Aferotekę dostępną dla wszystkich.
Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz dołączyć do Patronek i Patronów.
Reporter RMF FM Krzysztof Zasada ujawnił, że Łukasz Mejza został zatrzymany dzień wcześniej na S3 koło Polkowic, jadąc 200 km/h przy ograniczeniu do 120 km/h, i odmówił przyjęcia proponowanego mandatu, powołując się na immunitet. Policja proponowała 2500 zł mandatu i 15 punktów.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka potwierdziła, że na mocy decyzji prezydenta Zielonej Góry Łukasz Mejza od 31 sierpnia nie ma aktywnego prawa jazdy. W Centralnej Ewidencji Kierowców widniały wówczas 63 punkty, a kolejne mogły zostać naliczone po prawomocnym zakończeniu pozostających w toku spraw.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu przekazał TVN24, że Sąd Rejonowy w Środzie Śląskiej wydał 9 czerwca wyrok nakazowy dotyczący sześciu przekroczeń prędkości Łukasza Mejzy i wymierzył 7000 zł grzywny. W chwili publikacji wyrok był nieprawomocny, został doręczony 2 lipca i podlegał sprzeciwowi.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek ogłosił, że po rozmowie z kierownictwem partii i klubu Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu parlamentarnego PiS, podkreślając jednocześnie, że nigdy nie był członkiem samej partii. Źródło PAP w kierownictwie ugrupowania wskazało liczne wykroczenia drogowe jako jeden z powodów decyzji, obok osobnego wątku freak fightów.
Reporter RMF FM Krzysztof Zasada ujawnił kolejne przekroczenie prędkości przez Łukasza Mejzę: w okolicach Zielonej Góry polityk przekroczył limit o 31 km/h. Tym razem przyjął mandat w wysokości 800 zł i dziewięć punktów karnych.
Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych rozpatrzyła formalną poprawność dwóch oświadczeń Łukasza Mejzy z 19 marca o zgodzie na pociągnięcie go do odpowiedzialności za wykroczenia objęte wnioskami KGP i GITD. Komisja uznała oświadczenia za skuteczne i prawidłowe.
Reporter RMF FM Krzysztof Zasada ujawnił, że system obejmował 16 przekroczeń prędkości zarejestrowanych przez fotoradary, podczas gdy wcześniejsze wnioski do Sejmu dotyczyły dziewięciu. Wyliczenie 163 punktów było prognozowaną sumą wynikającą ze wszystkich opisanych wtedy wykroczeń, a nie aktualnym stanem formalnie wpisanych punktów.
RMF FM podało, że do marszałka Sejmu trafiły formalne oświadczenia Łukasza Mejzy dotyczące odpowiedzialności za wykroczenia drogowe. Materiał ujawnił zarazem, że dwa wnioski obejmowały łącznie dziesięć przekroczeń prędkości: zdarzenie na S3 i dziewięć przypadków zarejestrowanych przez fotoradary.
RMF FM ustaliło, że korespondencję dotyczącą procedury immunitetowej wysyłano do Mejzy od listopada i trzykrotnie bezskutecznie awizowano. Materiał wykazał, że publiczna deklaracja z października 2025 r. nie oznaczała jeszcze skutecznego formalnego zrzeczenia się ochrony immunitetowej.
RMF FM ustaliło, że Komendant Główny Policji podpisał wniosek dotyczący pociągnięcia Łukasza Mejzy do odpowiedzialności za zdarzenie na S3. Dokumenty wysłano do Prokuratora Generalnego w celu przekazania ich do Sejmu.
Łukasz Mejza powiedział, że żałuje utraty prawa jazdy, nie zamierza się od tego wykręcać i przygotowuje się do ponownego egzaminu, na który nie był jeszcze zapisany. Jednocześnie twierdził, że sprawa została nadmiernie nagłośniona, by przykryć problemy rządu Donalda Tuska.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Łukasz Mejza zaprzeczył informacji RMF FM o zatrzymaniu prawa jazdy i określił ją jako nieprawdziwą; odwoływał się przy tym do wcześniejszego sporu o medialne wyliczenia liczby punktów. Następnego dnia MSWiA oficjalnie potwierdziło, że jego prawo jazdy jest nieaktywne od 31 sierpnia.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Łukasz Mejza oświadczył PAP, że zrzeka się immunitetu w sprawie przekroczenia prędkości na S3, ponownie przeprosił i deklarował poniesienie odpowiedzialności. Była to publiczna deklaracja; skuteczne formalnie oświadczenia w procedurze sejmowej złożył dopiero 19 marca 2026 r.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Łukasz Mejza przyznał, że zachował się źle, przeprosił i zapowiedział, że sytuacja się nie powtórzy. Tłumaczył, że nie przyjął mandatu z powodu pośpiechu na samolot, oraz deklarował jego uregulowanie albo zrzeczenie się immunitetu, jeżeli będzie to konieczne.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Karolina Gałecka, rzeczniczka MSWiA, potwierdziła, że decyzja prezydenta Zielonej Góry o zatrzymaniu prawa jazdy Łukasza Mejzy obowiązuje od 31 sierpnia 2026 r. i że w Centralnej Ewidencji Kierowców widnieją 63 punkty; zaznaczyła również, że część innych spraw sądowych nie była jeszcze prawomocnie zakończona.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Rafał Bochenek, rzecznik PiS, ogłosił, że po rozmowie z kierownictwem partii i klubu Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu parlamentarnego PiS, zaznaczając zarazem, że nigdy nie był członkiem samej partii. Źródło PAP w kierownictwie ugrupowania wskazywało liczne wykroczenia drogowe jako jeden z powodów tej decyzji.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Rafał Bochenek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, zapowiedział, że sprawa Łukasza Mejzy zostanie przeanalizowana przez partyjną komisję etyki. Zwrócił również uwagę na przeprosiny Mejzy i jego deklarację poniesienia odpowiedzialności.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS, powiedział po ujawnieniu kolejnego przekroczenia prędkości, że Łukasz Mejza przeprosił, zgodził się odpowiadać bez ochrony immunitetowej i obiecał poprawę. Nie zapowiedział wówczas dodatkowych konsekwencji politycznych.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Jarosław Kaczyński, prezes PiS, powiedział, że nie pochwala zachowania Łukasza Mejzy, zwrócił uwagę na przyznanie się polityka do winy i wskazał, że sprawa została skierowana do komisji etyki.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Sam wyszukuję źródła, opracowuję sprawy i wracam do nich, gdy pojawiają się nowe informacje, decyzje lub rozstrzygnięcia.
Jeśli Aferoteka pomaga Ci zrozumieć tę sprawę, możesz wesprzeć jej dalszy rozwój od 10 zł miesięcznie.