W 2021 r. Orlen zawarł dwie umowy na usługi detektywistyczne o łącznej wartości 393,6 tys. zł. Sprawa została ujawniona publicznie w marcu 2024 r., gdy Donald Tusk poinformował, że dokumentacja dotycząca tych działań obejmowała obserwowanie polityków ówczesnej opozycji. Dzień później TVN24 i Wirtualna Polska opublikowały własne ustalenia oparte na umowie, fakturach, raportach i materiałach z obserwacji, wskazując m.in. Roberta Kropiwnickiego, Marcina Kierwińskiego, Jana Grabca i Andrzeja Halickiego. Prokuratura wszczęła śledztwo, a następnie postawiła zarzuty byłemu dyrektorowi Biura Kontroli i Bezpieczeństwa Orlenu oraz Danielowi Obajtkowi, który nie przyznał się do zarzucanego czynu. W grudniu 2025 r. do sądu skierowano akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi, Zbigniewowi L. i Wojciechowi K. W zgromadzonych materiałach nie ma informacji o wyroku ani umorzeniu tej sprawy.