IPN o pomniku UPA w Dołhobyczowie
IPN przekazał, że nie ma źródeł potwierdzających pochówek członków UPA w miejscu obelisku. Według Instytutu obiekt powstał bez uzgodnień i zezwoleń.
10 września Grzegorz Braun opublikował nagranie, na którym widać jego i drugiego mężczyznę uderzających ciężkimi narzędziami w obelisk w gminie Dołhobyczów.
Prokuratura zabezpieczyła nagranie i przesłuchiwała świadków w postępowaniu dotyczącym m.in. uszkodzenia miejsca spoczynku.
11 września nikomu nie przedstawiono zarzutów; prokuratura wskazywała, że ewentualne zarzuty wobec Brauna mogłyby wymagać procedury immunitetowej.
IPN przekazał, że nie ma źródeł potwierdzających pochówek członków UPA w miejscu obelisku. Według Instytutu obiekt powstał bez uzgodnień i zezwoleń.
6 września 2026 r. w uroczysku Białystok w gminie Dołhobyczów uszkodzono monument stojący w miejscu pochówku członków UPA. Policja początkowo informowała o nieznanych sprawcach. 10 września Grzegorz Braun opublikował nagranie, na którym widać jego oraz drugiego mężczyznę uderzających ciężkimi narzędziami w obelisk, i publicznie opowiedział się za jego usunięciem. Później lokalne medium zidentyfikowało drugiego uczestnika nagrania jako Marcina „Borysa” Mikszę. Policja i prokuratura zabezpieczyły film oraz przesłuchiwały świadków. Prokuratura wskazała, że postępowanie obejmuje m.in. podejrzenie znieważenia grupy narodowości ukraińskiej poprzez uszkodzenie miejsca spoczynku, a ewentualne przedstawienie zarzutów Braunowi mogłoby wymagać procedury uchylenia jego immunitetu w Parlamencie Europejskim. 11 września ukraińskie MSZ potępiło zdarzenie i wezwało polskie organy do jego prawnej oceny. Na ten dzień nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Powiązanie osoby lub partii ze sprawą nie oznacza stwierdzenia winy ani odpowiedzialności za całość opisanych wydarzeń. Zasady redakcyjne
Research, aktualizacje i rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy. Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz pomóc mi poświęcać jej więcej czasu.
Aferoteka porządkuje sprawy polityczne w jednym miejscu: źródła, chronologię, stanowiska i dalszy ciąg wydarzeń. Opublikowane materiały są później sprawdzane i aktualizowane, gdy pojawiają się nowe informacje.
Dostęp do całej bazy pozostaje bezpłatny. Rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy.
Nie płacisz za dostęp. Pomagasz utrzymywać Aferotekę dostępną dla wszystkich.
Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz dołączyć do Patronek i Patronów.
Grzegorz Braun opublikował nagranie przedstawiające go przy pomniku UPA w gminie Dołhobyczów i uderzającego w monument ciężkim narzędziem. Braun jednocześnie publicznie opowiedział się za usunięciem obelisku.
Instytut Pamięci Narodowej przekazał Wirtualnej Polsce, że nie ma źródeł potwierdzających, iż członkowie UPA zostali pochowani w miejscu ustawienia obelisku. IPN podał też, że obecna forma upamiętnienia powstała na gruncie Skarbu Państwa bez uzgodnień i zezwoleń oraz nie była opiniowana przez IPN ani Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy potępiło działania Grzegorza Brauna i wezwało polskie organy do ich prawnej oceny. Resort oczekiwał również przywrócenia uszkodzonego miejsca pamięci do właściwego stanu i podjęcia działań zapobiegających podobnym zdarzeniom.
Prokurator Rafał Kawalec z Prokuratury Okręgowej w Zamościu poinformował, że śledczy zabezpieczyli nagranie dokumentujące zdarzenie i przesłuchali świadków. Wyjaśnił też, że gdyby materiał dowodowy uzasadniał przedstawienie zarzutów europosłowi, zastosowanie miałaby procedura uchylenia immunitetu przez Parlament Europejski.
Lublin112 zidentyfikował drugiego mężczyznę widocznego na nagraniu z Grzegorzem Braunem jako Marcina „Borysa” Mikszę. Materiał wskazał równocześnie, że nagranie jest analizowane w związku z policyjnym dochodzeniem, a ocena odpowiedzialności należy do policji i prokuratury.
Komenda Powiatowa Policji w Hrubieszowie przekazała PAP, że 6 września nieznani sprawcy uszkodzili napisy na pomniku i miejscu pochówku w uroczysku Białystok. Policja rozpoczęła poszukiwanie sprawców, a w chwili publikacji nikt nie był zatrzymany.
Grzegorz Drewnik, wójt gminy Dołhobyczów, ocenił, że akty wandalizmu nie prowadzą do dobrego rozwiązania sprawy. Za właściwą drogę uznał rozwiązanie jej na szczeblu dyplomatycznym, wskazując jako możliwość ekshumację przez stronę ukraińską i ewentualne przeniesienie szczątków wraz z pomnikiem na Ukrainę.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Jacek Romanek, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Lublinie, przekazał, że IPN nie ma źródeł potwierdzających, iż członkowie UPA zostali pochowani w miejscu ustawienia obelisku, ani pozwalających ustalić ich udział w zbrodniach na Polakach. Dodał, że obecna forma upamiętnienia powstała na gruncie Skarbu Państwa bez uzgodnień i zezwoleń oraz nie była opiniowana przez IPN ani wcześniej uzgadniana z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy potępiło działania Grzegorza Brauna i oświadczyło, że miejsca pamięci po obu stronach granicy powinny być chronione. Resort oczekiwał od polskich władz prawnej oceny działań, naprawy uszkodzonego miejsca pamięci i kroków zapobiegających podobnym zdarzeniom w przyszłości.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Prokurator Rafał Kawalec poinformował, że postępowanie obejmuje podejrzenie znieważenia grupy narodowości ukraińskiej poprzez uszkodzenie miejsca spoczynku, a śledczy zabezpieczyli nagranie i przesłuchali świadków. Zaznaczył, że procedura uchylenia immunitetu europosła byłaby potrzebna dopiero w razie ustalenia podstaw do przedstawienia mu zarzutów.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka poinformowała, że policjanci zabezpieczają dowody i przesłuchują świadków w sprawie zniszczenia monumentu oraz zapowiedziała, że osoby odpowiedzialne nie pozostaną bezkarne.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Grzegorz Braun stwierdził, że obelisk w gminie Dołhobyczów powinien zostać usunięty, ponieważ w jego ocenie obraża pamięć polskich ofiar zbrodni OUN-UPA i stanowi niedopuszczalne upamiętnienie. Braun argumentował również, że monument powinny wcześniej usunąć właściwe służby.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Sam wyszukuję źródła, opracowuję sprawy i wracam do nich, gdy pojawiają się nowe informacje, decyzje lub rozstrzygnięcia.
Jeśli Aferoteka pomaga Ci zrozumieć tę sprawę, możesz wesprzeć jej dalszy rozwój od 10 zł miesięcznie.