Szpital Południowy: spór o odpowiedzialność
Rafał Trzaskowski przypisał Renacie Kaznowskiej część odpowiedzialności za sytuację w Szpitalu Południowym. Kaznowska odpowiedziała, że nadzór właścicielski nie należał do jej kompetencji.
Zero.pl ujawniło 19 czerwca 2026 r., że Emil Jędrzejewski w 2025 r. zgłaszał zastrzeżenia władzom szpitala i radzie nadzorczej oraz wysłał Rafałowi Trzaskowskiemu prywatną wiadomość.
NIK podała, że z własnej inicjatywy kontrolowała Szpital Południowy od września 2025 r.; później miasto opublikowało audyty i rozpoczęło przebudowę modelu nadzoru.
We wrześniu 2026 r. Izabela Marcewicz-Jendrysik informowała, że Szpital Południowy wdraża 44 zalecenia audytowe, a część działań korygujących rozpoczęto już podczas kontroli.
Rafał Trzaskowski przypisał Renacie Kaznowskiej część odpowiedzialności za sytuację w Szpitalu Południowym. Kaznowska odpowiedziała, że nadzór właścicielski nie należał do jej kompetencji.
W 2025 r. Emil Jędrzejewski zgłaszał zastrzeżenia dotyczące Szpitala Południowego władzom placówki i radzie nadzorczej, a następnie wysłał Rafałowi Trzaskowskiemu prywatną wiadomość. Ratusz podkreślał, że pismo nie wpłynęło formalnie do urzędu ani do prezydenta, co nie rozstrzygało kwestii prywatnego kontaktu. NIK rozpoczęła kontrolę we wrześniu 2025 r., a była prezes Anna Łukasik relacjonowała, że przekazywała władzom miasta wyniki zewnętrznego audytu. Po ujawnieniach z czerwca 2026 r. zmieniono zarząd szpitala, doszło do rezygnacji w miejskich władzach, a CBA zabezpieczało dokumenty także w stołecznych urzędach. Miasto opublikowało audyty i zapowiedziało przebudowę nadzoru. We wrześniu wiceprezydent Izabela Marcewicz-Jendrysik informowała o wdrażaniu 44 zaleceń. W wywiadzie opublikowanym 30 września Trzaskowski zaprzeczył otrzymywaniu sygnałów przed ujawnieniem historii Kacprzyka i przypisał Kaznowskiej część odpowiedzialności. Kaznowska odpowiedziała, że nie sprawowała nadzoru właścicielskiego nad szpitalem, a rezygnację złożyła z poczucia odpowiedzialności za miasto.
Powiązanie osoby lub partii ze sprawą nie oznacza stwierdzenia winy ani odpowiedzialności za całość opisanych wydarzeń. Zasady redakcyjne
Jego współpraca ze szpitalem i wynagrodzenia były przedmiotem zastrzeżeń Emila Jędrzejewskiego oraz jednego z postępowań prokuratorskich.
Jako wiceprezydent Warszawy otrzymała od Anny Łukasik informacje i raport dotyczące szpitala oraz publicznie wyjaśniała, jak traktowała te materiały.
Jako przewodniczący rady nadzorczej Szpitala Południowego miał, według relacji Anny Łukasik, otrzymać raport zewnętrznego audytu dotyczącego placówki.
Jako wiceprezydent Warszawy zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego i później zrezygnowała z funkcji w miejskich władzach.
Jako wiceprezydent Warszawy po zmianach personalnych opisywała model nadzoru nad szpitalem i wdrażanie 44 zaleceń audytowych.
Jako wiceprezydent Warszawy odpowiadał za obszar ładu korporacyjnego obejmujący właścicielski nadzór miasta nad spółkami w okresie objętym sprawą.
Jako prezydent Warszawy otrzymał od Emila Jędrzejewskiego prywatną wiadomość dotyczącą szpitala, a po ujawnieniu sprawy zlecił kontrole i zmiany w nadzorze.
KO jest powiązana ze sprawą przez Rafała Trzaskowskiego, Dawida Kacprzyka, Roberta Kempę, Tomasza Mencinę i Renatę Kaznowską, którzy należeli do niej w okresie istotnych wydarzeń sprawy.
Research, aktualizacje i rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy. Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz pomóc mi poświęcać jej więcej czasu.
Aferoteka porządkuje sprawy polityczne w jednym miejscu: źródła, chronologię, stanowiska i dalszy ciąg wydarzeń. Opublikowane materiały są później sprawdzane i aktualizowane, gdy pojawiają się nowe informacje.
Dostęp do całej bazy pozostaje bezpłatny. Rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy.
Nie płacisz za dostęp. Pomagasz utrzymywać Aferotekę dostępną dla wszystkich.
Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz dołączyć do Patronek i Patronów.
Zero.pl ujawniło, że Emil Jędrzejewski w 2025 r. zgłaszał zastrzeżenia władzom szpitala i radzie nadzorczej, a następnie przesłał informacje Rafałowi Trzaskowskiemu prywatnym kanałem. Nie ustalono bezspornie, w jakim zakresie prezydent zapoznał się z tą wiadomością.
Rafał Trzaskowski powiedział Interii, że przed publikacją historii Dawida Kacprzyka do niego ani ratusza nie docierały sygnały o nieprawidłowościach. Przyjęcie dymisji swoich zastępczyń uzasadniał ich odpowiedzialnością na różnych szczeblach za Szpital Południowy.
Izabela Marcewicz-Jendrysik poinformowała, że audyt Szpitala Południowego przyniósł 44 zalecenia, a placówka raportuje ich realizację i część działań korygujących rozpoczęła już podczas kontroli. Zapowiedziała także weryfikację wdrażania zaleceń.
Izabela Marcewicz-Jendrysik opisała dotychczasowy podział odpowiedzialności za miejski nadzór nad szpitalem: zarząd odpowiadał za bieżące funkcjonowanie, rada nadzorcza za nadzór nad spółką, a kompetencje właścicielskie miasta były rozdzielone między Biuro Ładu Korporacyjnego i Biuro Polityki Zdrowotnej.
Urząd m.st. Warszawy opublikował pełną dokumentację audytów wraz z osobnym raportem dotyczącym Szpitala Południowego, w którym stwierdzono najwięcej nieprawidłowości. Miasto zapowiedziało centralizację nadzoru, systemowe monitorowanie czasu pracy i ujednolicenie standardów antykorupcyjnych.
Renata Kaznowska powiedziała Onetowi, że raport od Anny Łukasik otrzymała nieoficjalnie i informacyjnie, ponieważ według niej nie należał do jej obszaru nadzoru. Wskazała, że zgodnie z zasadami ładu korporacyjnego raport trafił do przewodniczącego rady nadzorczej i Biura Ładu Korporacyjnego.
Rafał Trzaskowski przedstawił końcowe wyniki miejskiego audytu, obejmujące m.in. dyżury trwające nawet 110 godzin, równoczesne rozliczanie pracy oraz brak formalnego umocowania funkcji koordynatora SOR. Zapowiedział publikację pełnych raportów po anonimizacji.
Anna Łukasik powiedziała Onetowi, że w 2025 r. zgłaszała zastrzeżenia podczas miejskiej kontroli, a po zleceniu zewnętrznego audytu przekazała jego ustalenia Renacie Kaznowskiej oraz raport Kaznowskiej i Robertowi Kempie. Oceniała, że reakcja na te informacje była niewystarczająca.
Prokurator Skiba powiedział PAP, że przesłuchano blisko 40 osób, a łączna liczba świadków do przesłuchania wzrosła do około 200. Dawid Kacprzyk nie był wówczas jeszcze przesłuchany, a postępowania pozostawały na etapie gromadzenia materiału.
Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, że z własnej inicjatywy rozpoczęła we wrześniu 2025 r. kontrolę działalności Warszawskiego Szpitala Południowego. Kontrola stanowiła wcześniejszy etap zewnętrznego nadzoru nad placówką.
CBA, działając na polecenie prokuratury, zabezpieczało dokumentację w Szpitalu Południowym, Urzędzie m.st. Warszawy i urzędzie dzielnicy Ursus. Był to kolejny etap gromadzenia materiału w postępowaniach dotyczących funkcjonowania i nadzoru nad placówką.
PAP podała, że Rafał Trzaskowski przyjął rezygnacje Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry oraz zapowiedział zmianę zasad obsadzania organów miejskich spółek. Machnowska-Góra zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego.
Rafał Trzaskowski przedstawił publicznie chronologię działań miasta, wcześniejszych kontroli, zlecenia audytu oraz zmian w zarządzie i radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Odniósł się też do wcześniejszych sygnałów i wstępnych ustaleń kontroli.
TVN24 podał, że prokuratura wszczęła dwa postępowania: dotyczące podejrzenia oszustwa przy rozliczeniach Dawida Kacprzyka oraz szersze śledztwo dotyczące możliwego nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez osoby związane z funkcjonowaniem i nadzorem nad szpitalem.
Urząd m.st. Warszawy przekazał PAP, że pismo Emila Jędrzejewskiego nie wpłynęło oficjalnie ani do urzędu miasta, ani do prezydenta Warszawy. Stanowisko dotyczyło formalnego obiegu dokumentów i nie rozstrzygało kwestii prywatnej wiadomości wysłanej Rafałowi Trzaskowskiemu.
Urząd m.st. Warszawy poinformował, że na wniosek Rafała Trzaskowskiego odwołano zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego i powołano nową prezes placówki. Miasto wskazało też na dalszą współpracę z instytucjami wyjaśniającymi nieprawidłowości.
Renata Kaznowska, była wiceprezydent Warszawy, w odpowiedzi na wywiad Rafała Trzaskowskiego podkreśliła, że odpowiadała za politykę zdrowotną miasta, ale nie za nadzór właścicielski nad Szpitalem Południowym jako spółką prawa handlowego. Stwierdziła, że rezygnację złożyła z poczucia odpowiedzialności za miasto, a nie za ten szpital.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Renata Kaznowska stwierdziła, że audyt dotyczący Emila Jędrzejewskiego otrzymała od Anny Łukasik nieoficjalnie i wyłącznie informacyjnie, ponieważ według niej nie był to jej obszar nadzoru. Wskazała, że zgodnie z zasadami ładu korporacyjnego raport został przekazany przewodniczącemu rady nadzorczej oraz Biuru Ładu Korporacyjnego, a działania zarządcze wobec Jędrzejewskiego należały do kompetencji prezes szpitala.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, stwierdził, że przed ujawnieniem historii Dawida Kacprzyka do niego ani ratusza nie docierały sygnały o nieprawidłowościach. Przyjęcie dymisji Aldony Machnowskiej-Góry i Renaty Kaznowskiej uzasadniał ich odpowiedzialnością na różnych szczeblach za szpital. Oceniał, że Kaznowska nie wychwyciła wszystkich nieprawidłowości.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Rafał Trzaskowski przedstawił wyniki miejskiego audytu, wskazując m.in. na problemy z ewidencją czasu pracy, wielodniowe dyżury, równoczesne rozliczanie pracy i formalny brak funkcji koordynatora SOR. Zapowiedział publikację kompletnych raportów po anonimizacji; miasto wykonało tę zapowiedź 7 sierpnia.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Rafał Trzaskowski stwierdził, że prywatna wiadomość nie jest formalnym kanałem zgłaszania nieprawidłowości i że nie jest w stanie zapoznawać się ze wszystkimi wiadomościami otrzymywanymi prywatnie. Wskazywał na potrzebę korzystania z formalnych procedur zgłoszeniowych.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Izabela Marcewicz-Jendrysik, wiceprezydent Warszawy, poinformowała, że audyt Szpitala Południowego przyniósł 44 zalecenia, placówka raportuje ich realizację, a część działań korygujących rozpoczęto jeszcze podczas audytu. Zapowiedziała weryfikację wdrażania zaleceń i wskazała m.in. na potrzebę wieloetapowego zatwierdzania faktur i rachunków, rzetelnego rozliczania faktycznie wykonanego czasu pracy oraz rozdzielenia świadczeń komercyjnych od finansowanych przez NFZ.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Izabela Marcewicz-Jendrysik, nowa wiceprezydent Warszawy, wyjaśniła, że odpowiedzialność za bieżące zarządzanie i weryfikację dokumentów należała do zarządu szpitala, rada nadzorcza pełniła funkcję nadzorczą, a właścicielski nadzór miasta był podzielony między Biuro Ładu Korporacyjnego i Biuro Polityki Zdrowotnej. Wskazywała potrzebę przebudowy tego modelu.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Aldona Machnowska-Góra, była wiceprezydent Warszawy i członkini rady nadzorczej Szpitala Południowego, stwierdziła, że nie uważa się za osobę odpowiedzialną za ujawnione nieprawidłowości i że jej odejście było konsekwencją zasiadania w radzie nadzorczej. Wskazywała jednocześnie na odrębność kompetencji pionu odpowiedzialnego za miejskie spółki.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Anna Łukasik, była prezes Warszawskiego Szpitala Południowego, powiedziała, że w 2025 r. zgłaszała władzom miasta zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania placówki, a po zleceniu zewnętrznego audytu przekazała jego najważniejsze ustalenia Renacie Kaznowskiej oraz raport Renacie Kaznowskiej i Robertowi Kempie. Łukasik oceniała, że reakcja na przekazane przez nią informacje była niewystarczająca.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego podał, że pismo przekazane przez Emila Jędrzejewskiego w lipcu 2025 r. zawierało zastrzeżenia dotyczące współpracy z Dawidem Kacprzykiem i jego wynagrodzeń, ale według władz placówki nie zawierało konkretnych dat, danych pacjentów, świadków ani dokumentów pozwalających zweryfikować późniejsze najpoważniejsze zarzuty.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Urząd m.st. Warszawy oświadczył, że pismo Emila Jędrzejewskiego nie wpłynęło oficjalnie ani do urzędu miasta, ani do prezydenta Warszawy. Stanowisko dotyczyło formalnego obiegu dokumentów i nie rozstrzygało, czy Jędrzejewski wysłał Rafałowi Trzaskowskiemu prywatną wiadomość ani czy prezydent się z nią zapoznał.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Sam wyszukuję źródła, opracowuję sprawy i wracam do nich, gdy pojawiają się nowe informacje, decyzje lub rozstrzygnięcia.
Jeśli Aferoteka pomaga Ci zrozumieć tę sprawę, możesz wesprzeć jej dalszy rozwój od 10 zł miesięcznie.