Kancelaria Sejmu zakończyła kontrolę biura Gomoły
Kancelaria Sejmu zaakceptowała rozliczenia biura Adama Gomoły. Zastrzegła, że nie ma narzędzi do badania niesformalizowanych relacji posła z osobami związanymi z kontrahentem.
Polski polityk, ekonomista i poseł na Sejm X kadencji, wybrany w 2023 roku z okręgu opolskiego. Absolwent finansów i rachunkowości w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie oraz politologii na Uniwersytecie Warszawskim. W chwili rozpoczęcia X kadencji Sejmu był jej najmłodszym posłem.
Znalazłeś nieścisłość? Zgłoś korektę profilu
Kancelaria Sejmu zaakceptowała rozliczenia biura Adama Gomoły. Zastrzegła, że nie ma narzędzi do badania niesformalizowanych relacji posła z osobami związanymi z kontrahentem.
Powiązanie polityka ze sprawą nie oznacza stwierdzenia winy ani odpowiedzialności za całość opisanych wydarzeń. Zasady redakcyjne
Był uczestnikiem ujawnionej rozmowy dotyczącej kwoty 20 tys. zł, pierwszego miejsca na liście do sejmiku i finansowania kampanii.
Jako poseł rozliczał z ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego koszty najmu samochodu, którego marki i umowy początkowo nie chciał ujawnić.
Gomoła zaprzeczył, by w chwili podpisania umowy najmu samochodu pozostawał w relacji osobistej z którymkolwiek udziałowcem Qarson lub QMP. Nie odpowiedział natomiast na późniejsze pytanie TVN24, czy taka relacja istnieje obecnie.
Gomoła oświadczył, że potrzebuje samochodu do wykonywania mandatu posła, wszystkie przelewy za najem były wykonywane, posiada faktury za każdy miesiąc również w KSeF, a wydatki zostały – według niego – pozytywnie zweryfikowane przez Kancelarię Sejmu; opublikował również fakturę na 3700 zł miesięcznie.
W odpowiedzi na wniosek Aleksandra Twardowskiego o przesłanie umowy najmu samochodu Gomoła odmówił jej udostępnienia.
Gomoła wyjaśniał, że wynajmowane auto jest używanym samochodem poleasingowym, a jego marka zaczyna się na literę „M”. Bronił również sposobu wykorzystania ryczałtu biura poselskiego, nie ujawniając jednak konkretnej marki ani modelu pojazdu.
Adam Gomoła powiedział Gazeta.pl, że nie wiedział wcześniej o zarzutach wobec trzech innych osób, nadal uważał działania związane z własną kampanią za legalne i podkreślał, że samo przedstawienie komuś zarzutów nie oznacza stwierdzenia winy.
Adam Gomoła podtrzymywał w rozmowie z „Wprost”, że publikowane przez media stenogramy i fragmenty zostały jego zdaniem pocięte, zmienione lub wyrwane z kontekstu, mimo że opinia biegłego nie wykazała technicznej ingerencji w plik audio przekazany prokuraturze.
Adam Gomoła zaprzeczył, że handlował miejscem na liście, określił ujawnienie jako prowokację i twierdził, że omawiana kwota 20 tys. zł dotyczyła jego własnej umowy, a opublikowane stenogramy nie oddawały pełnego sensu rozmowy.
Aferoteka porządkuje sprawy polityczne w jednym miejscu: źródła, chronologię, stanowiska i dalszy ciąg wydarzeń. Opublikowane materiały są później sprawdzane i aktualizowane, gdy pojawiają się nowe informacje.
Dostęp do całej bazy pozostaje bezpłatny. Rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy.
Nie płacisz za dostęp. Pomagasz utrzymywać Aferotekę dostępną dla wszystkich.
Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz dołączyć do Patronek i Patronów.