Podbicie zwiększa widoczność sprawy
w Aferotece. Nie jest oceną winy,
znaczenia sprawy ani wiarygodności
zarzutów. Tę samą sprawę możesz
podbić raz na 7 dni.
Adam Gomoła odmówił podania marki samochodu wynajmowanego z ryczałtu biura poselskiego, na którego najem wykazał za 2025 r. 37 205 zł.
Podczas wizytacji biura Kancelaria Sejmu nie znalazła umowy najmu ani faktur dokumentujących wydatek i wezwała posła do uzupełnienia dokumentacji lub korekty sprawozdania.
Po uzupełnieniu dokumentów ujawniono, że najem rozliczano wobec QMP sp. z o.o., której wspólniczką jest Barbara Łabędzka, według Aleksandra Twardowskiego narzeczona Gomoły.
Więcej o sprawie
Adam Gomoła wykazał w sprawozdaniu za 2025 r. 39 490 zł kosztów najmu samochodu finansowanych z ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego. Gdy TVN24 zapytało, jaki samochód wynajmuje za te środki, poseł odmówił podania marki i mówił jedynie o aucie „średniej klasy”. Później nie udostępnił Aleksandrowi Twardowskiemu umowy najmu, a Kancelaria Sejmu podczas wizytacji biura 7 lipca 2026 r. nie znalazła w dokumentacji m.in. tej umowy ani faktur i wezwała posła do uzupełnienia dokumentacji lub korekty sprawozdania. Po uzupełnieniu dokumentów ujawniono, że od czerwca 2025 r. najem był rozliczany wobec QMP sp. z o.o. Twardowski podał, że wspólniczką spółki jest Barbara Łabędzka, którą określił jako narzeczoną Gomoły. Poseł odpowiedział, że przelewy były wykonywane, faktury istnieją również w KSeF, a wydatki zostały według niego pozytywnie zweryfikowane przez Kancelarię Sejmu; pokazał także fakturę na 3700 zł miesięcznie. Przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wskazywała, że Gomoła nie ma prawnego obowiązku ujawnienia umowy najmu. Nie znaleziono informacji o publicznie ogłoszonych przez partię sankcjach wobec posła w związku z tą sprawą.
i
Opis sprawy nie przesądza o odpowiedzialności prawnej żadnej z wymienionych osób.
Przy informacjach o zarzutach, podejrzeniach i postępowaniach znaczenie ma wskazany status oraz źródło.
Jak Aferoteka opisuje sprawy? →
Źródła
(6)
Początek sprawy
Pierwszy materiał, od którego rozpoczyna się udokumentowana chronologia tej sprawy w Aferotece.
Radomir Wit zapytał Adama Gomołę, jaki samochód wynajmuje za środki z ryczałtu biura poselskiego, na co w 2025 r. wykazał prawie 40 tys. zł. Poseł odmówił podania marki, wskazując jedynie, że jest to samochód średniej klasy i że chce zachować w tej kwestii pewną anonimowość.
TVN24
Mikołaj Gątkiewicz
Dalszy rozwój sprawy
Materiały są ułożone chronologicznie według daty publikacji.
Po nagłośnieniu sprawy Gomoła doprecyzował, że marka wynajmowanego samochodu zaczyna się na literę „M”, a pojazd jest używany i poleasingowy. Nadal nie podał konkretnej marki ani modelu.
„Wyborcza” ustaliła, że umowy najmu samochodu nie posiadała Kancelaria Sejmu, do której o dokument wystąpił Aleksander Twardowski. Był to pierwszy etap, na którym problem przestał dotyczyć wyłącznie odmowy podania marki auta i objął brak dostępu do dokumentu potwierdzającego warunki najmu.
Kancelaria Sejmu poinformowała, że podczas wizytacji biura poselskiego 7 lipca nie znaleziono m.in. umowy najmu samochodu ani faktur dokumentujących ten wydatek. Gomoła został wezwany do uzupełnienia dokumentacji albo skorygowania sprawozdania finansowego.
Po uzupełnieniu dokumentacji przez Gomołę ujawniono, że od czerwca 2025 r. najem samochodu był rozliczany wobec QMP sp. z o.o. Twardowski wskazał, że wspólniczką spółki jest Barbara Łabędzka, a według jego informacji jest ona narzeczoną Gomoły; informację o ich prywatnej relacji należy traktować jako ustalenie przypisane Twardowskiemu, a nie samodzielnie potwierdzony fakt.
Gomoła oświadczył, że wszystkie przelewy za najem były wykonywane, posiada faktury za każdy miesiąc i że dokumenty znajdują się również w KSeF. Stwierdził też, że wydatki zostały pozytywnie zweryfikowane przez Kancelarię Sejmu, i opublikował fakturę wskazującą 3700 zł miesięcznie za wynajem.
Gomoła wyjaśniał, że wynajmowane auto jest używanym samochodem poleasingowym, a jego marka zaczyna się na literę „M”. Bronił również sposobu wykorzystania ryczałtu biura poselskiego, nie ujawniając jednak konkretnej marki ani modelu pojazdu.
Pełczyńska-Nałęcz wskazywała, że Adam Gomoła nie ma obowiązku ujawnienia umowy najmu samochodu, ponieważ przepisy nie nakładają na posłów takiego obowiązku; sprawę określała także jako „twitterową przepychankę”.
Gomoła oświadczył, że potrzebuje samochodu do wykonywania mandatu posła, wszystkie przelewy za najem były wykonywane, posiada faktury za każdy miesiąc również w KSeF, a wydatki zostały – według niego – pozytywnie zweryfikowane przez Kancelarię Sejmu; opublikował również fakturę na 3700 zł miesięcznie.