Nowe informacje w sprawie dzieci z Białołęki
OPS Bielany przekazał, że wcześniej nie widział podstaw do zabezpieczenia dzieci. „Fakt” podał też, że prokuratura nadal prowadzi czynności w sprawie możliwej przemocy wobec nich.
Zero.pl ujawniło, że po interwencji Moniki Horny-Cieślak dwoje dzieci z Białołęki czasowo trafiło do placówki, a sąd następnie nakazał ich wydanie rodzicom.
KSP wskazała na wcześniejszą Niebieską Kartę i nadzór sądowy, natomiast OPS Bielany podał, że w okresie wcześniejszej pracy z rodziną nie było przesłanek do zabezpieczenia dzieci. Rzeczpospolita
Zawiadomienie dotyczące działań RPD rozpoznaje Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, a „Fakt” podał, że Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi dalsze czynności w sprawie możliwej przemocy wobec dzieci.
OPS Bielany przekazał, że wcześniej nie widział podstaw do zabezpieczenia dzieci. „Fakt” podał też, że prokuratura nadal prowadzi czynności w sprawie możliwej przemocy wobec nich.
Z ero.pl ujawniło przebieg sierpniowej interwencji dotyczącej rodziny z warszawskiej Białołęki, w której uczestniczyła Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. Po zgłoszeniu dotyczącym zachowania matki wobec dzieci policja zastosowała środki izolacyjne, a dwoje dzieci trafiło do placówki; sąd następnie nakazał ich wydanie rodzicom i krytycznie ocenił proporcjonalność działań. Horna-Cieślak utrzymuje, że była świadkiem przemocy wobec dziecka; w późniejszym wywiadzie podała, że nagrała część zdarzenia, przekazała nagranie policji i zainicjowała spotkanie służb dotyczące rodziny. KSP wskazała na wcześniejszą Niebieską Kartę i nadzór sądowy, natomiast dyrektorka OPS Bielany przekazała, że w okresie wcześniejszej pracy z rodziną nie było przesłanek do zastosowania procedury zabezpieczenia dzieci. Zawiadomienie dotyczące działań RPD przekazano Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie; „Fakt” podał też, że Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi dalsze czynności w sprawie możliwej przemocy wobec dzieci.
Powiązanie osoby lub partii ze sprawą nie oznacza stwierdzenia winy ani odpowiedzialności za całość opisanych wydarzeń. Zasady redakcyjne
Jako Rzeczniczka Praw Dziecka interweniowała w sprawie rodziny z Białołęki i uczestniczyła w działaniach poprzedzających czasowe umieszczenie dzieci w placówce.
Po ujawnieniu sprawy złożył zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez Rzeczniczkę Praw Dziecka.
Research, aktualizacje i rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy. Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz pomóc mi poświęcać jej więcej czasu.
Aferoteka porządkuje sprawy polityczne w jednym miejscu: źródła, chronologię, stanowiska i dalszy ciąg wydarzeń. Opublikowane materiały są później sprawdzane i aktualizowane, gdy pojawiają się nowe informacje.
Dostęp do całej bazy pozostaje bezpłatny. Rozwój Aferoteki finansują jej czytelnicy.
Nie płacisz za dostęp. Pomagasz utrzymywać Aferotekę dostępną dla wszystkich.
Jeśli ten sposób porządkowania informacji jest dla Ciebie użyteczny, możesz dołączyć do Patronek i Patronów.
Zero.pl ujawniło przebieg interwencji dotyczącej rodziny z Białołęki, po której dwoje dzieci trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Portal opisał również postanowienie sądu nakazujące wydanie dzieci rodzicom i krytyczną ocenę proporcjonalności działań podjętych wobec rodziny.
„Fakt” uzyskał stanowisko dyrektorki OPS Bielany Agnieszki Filipowicz, która podała, że ośrodek przez dłuższy czas pracował z rodziną, a w okresie objętym tą wcześniejszą pracą nie było przesłanek do zastosowania procedury zabezpieczenia dzieci. Redakcja podała również, że Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi dalsze czynności i ma kolejnych świadków do przesłuchania w sprawie możliwej przemocy wobec dzieci.
„Rzeczpospolita” opublikowała wywiad, w którym Monika Horna-Cieślak szczegółowo opisała swoją wersję interwencji: podała, że nagrała część zdarzenia i przekazała nagranie policji, samodzielnie wypełniła kwestionariusz ryzyka oraz 15 sierpnia zainicjowała spotkanie służb dotyczące rodziny. Zaprzeczyła, by osobiście kontaktowała się z sędzią; według niej zrobił to pracownik Biura RPD, a ona sama później stawiła się w sądzie i złożyła zeznania.
Zero.pl przedstawiło relację rodziców, którzy zakwestionowali opis zachowania matki podczas sierpniowego zdarzenia i twierdzili, że jej krzyk wynikał z wbiegnięcia syna w stronę jezdni. Rodzice przekazali również, że RPD złożyła zawiadomienie dotyczące znęcania się nad dziećmi; część ich relacji nie została niezależnie zweryfikowana.
Prokuratura Krajowa poinformowała o wpływie zawiadomienia dotyczącego podejrzenia przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia w związku z interwencją wobec rodziny z Białołęki. Zawiadomienie ma rozpoznać Prokuratura Okręgowa w Szczecinie; komunikat nie informował o wszczęciu śledztwa.
Zero.pl podało po rozmowie z rodzicami, że dzieci znajdowały się pod opieką matki i przebywały z nią w ośrodku interwencji kryzysowej. Informacja korygowała wcześniejsze doniesienie Biura RPD, według którego dzieci nadal miały przebywać w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
Zero.pl ujawniło treść zawiadomienia Pawła Jabłońskiego dotyczącego podejrzenia przekroczenia uprawnień przez Rzeczniczkę Praw Dziecka. Poseł wniósł również o zabezpieczenie dokumentów, korespondencji oraz danych dotyczących kontaktów RPD i jej biura z sądem i policją.
Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że rodzina była wcześniej objęta procedurą interdyscyplinarną, Niebieską Kartą i nadzorem sądowym, a ocena jej sytuacji nie opierała się wyłącznie na sierpniowym zdarzeniu. KSP podała również, że spotkanie 15 sierpnia miało charakter roboczy i nie było spotkaniem decyzyjnym.
Monika Horna-Cieślak oświadczyła, że była świadkiem przemocy fizycznej i psychicznej wobec kilkuletnich dzieci i dlatego zawiadomiła policję. Wskazała również, że Biuro RPD dysponowało wcześniejszą dokumentacją dotyczącą sytuacji rodziny, w tym materiałami związanymi z procedurą Niebieskiej Karty.
Agnieszka Filipowicz, dyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy, przekazała „Faktowi”, że ośrodek przez dłuższy czas pracował z rodziną w sprawach rodzicielskich i organizacji życia domowego. Według Filipowicz w okresie objętym tą wcześniejszą pracą OPS nie stwierdzał przesłanek do zastosowania procedury zabezpieczenia dzieci.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Monika Horna-Cieślak w rozmowie z „Rzeczpospolitą” podtrzymała, że interweniowała, ponieważ w jej ocenie była świadkiem przemocy wobec dziecka. Podała, że nagrała część zdarzenia i przekazała nagranie policji, samodzielnie wypełniła kwestionariusz ryzyka oraz 15 sierpnia zainicjowała spotkanie policji, kuratorów i OPS. Zaprzeczyła, by osobiście kontaktowała się z sędzią; według niej zrobił to pracownik Biura RPD, a ona sama później stawiła się w sądzie i złożyła zeznania.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Monika Horna-Cieślak wyjaśniła, że Biuro RPD czerpie informacje o miejscu pobytu dzieci z dokumentów przekazywanych przez właściwe służby, instytucje i organy. Stwierdziła, że biuro informowało wówczas jedynie o przebywaniu dzieci poza środowiskiem domowym i że posiada dokumenty będące podstawą przekazywanych informacji.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Monika Horna-Cieślak oświadczyła, że była świadkiem przemocy fizycznej i psychicznej wobec kilkuletnich dzieci i dlatego zawiadomiła policję. Dodała, że Biuro RPD posiada dokumentację dotyczącą wcześniejszej sytuacji rodziny, w tym materiały związane z procedurą Niebieskiej Karty.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Rodzice dzieci z Białołęki w rozmowie z Kanałem Zero zakwestionowali wersję, według której matka stosowała przemoc wobec syna. Matka twierdziła, że podniosła głos i odciągnęła dziecko po jego wbiegnięciu w stronę jezdni, a wulgarnych słów użyła wobec RPD; rodzice zaprzeczyli również, by w rodzinie dochodziło do przemocy domowej.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek krytycznie ocenił bezpośrednie kontakty pracownika Biura RPD z sędzią i zapowiedział zbadanie, czy w sprawie mogło dojść do przekroczenia uprawnień. Zastrzegł jednocześnie, że nie zna jeszcze całego materiału i musi zapoznać się z uzasadnieniem sądu.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Paweł Jabłoński złożył zawiadomienie, w którym wskazał na podejrzenie przekroczenia uprawnień przez Rzeczniczkę Praw Dziecka z art. 231 k.k. i wniósł m.in. o zabezpieczenie dokumentacji oraz danych dotyczących kontaktów RPD i jej biura z sądem i policją.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Komenda Stołeczna Policji przekazała, że rodzina była wcześniej objęta procedurą interdyscyplinarną, Niebieską Kartą i nadzorem sądowym, a policyjna ocena sytuacji nie opierała się wyłącznie na jednym zdarzeniu. KSP stwierdziła również, że spotkanie 15 sierpnia miało charakter roboczy i nie było spotkaniem decyzyjnym.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Biuro Rzecznika Praw Dziecka przekazało Zero.pl, że Monika Horna-Cieślak była świadkiem przemocy psychicznej i fizycznej wobec małych dzieci i miała obowiązek podjąć działania na rzecz ich ochrony. Biuro utrzymywało, że działało w granicach ustawowych kompetencji i na podstawie szerszego materiału dotyczącego sytuacji dzieci.
Źródło stanowiska (otwiera w nowej karcie)Sam wyszukuję źródła, opracowuję sprawy i wracam do nich, gdy pojawiają się nowe informacje, decyzje lub rozstrzygnięcia.
Jeśli Aferoteka pomaga Ci zrozumieć tę sprawę, możesz wesprzeć jej dalszy rozwój od 10 zł miesięcznie.